Własny samolot lub air taxi: szybko i wygodnie do celu
Styl Życia Styl Własny samolot lub air taxi: szybko i wygodnie do celu

Własny samolot lub air taxi: szybko i wygodnie do celu

Własny samolot lub air taxi: szybko i wygodnie do celu
[fot: fot. Ad Astra Executive Charter]

Warszawa - Wrocław w czterdzieści minut, a Warszawa - Bruksela w dwie godziny? To możliwe, jeśli z limuzyny przesiądziesz się do powietrznej taksówki lub własnego samolotu.

Malutką cessną do Warszawy dolecimy w godzinę, śmigłowcem – w godzinę i 40 minut, a na lotnisku wystarczy pojawić się 15 minut przed odlotem.

Niewielka Cessna Citation CJ2 ma dwa odrzutowe silniki i pruje z prędkością 750 km na godzinę. Beechcraft Premier wzniesie się na wysokość 12 tysięcy metrów i poleci z prędkością 850 km/h, a Cessna 182T na wysokość 3,5 tysiąca metrów osiągając prędkość 270 km/h. Samoloty te na pokład zmieszczą do siedmiu osób.

To najpopularniejsze modele, które w Polsce latają jako powietrzne taksówki. Przewoźnicy, którzy świadczą takie usługi udostępniają samoloty 24 godziny na dobę. - Wystarczy jeden telefon i samolot możemy mieć gotowy nawet za dwie godziny. Aby odebrać pasażera możemy dolecieć na którekolwiek małe lotnisko w Polsce. A jest ich ponad setka – mówi Ania Siembida z Ad Astra Executive Charter.

Taniej niż lotem rejsowym

Ile to kosztuje? Im wyżej i szybciej tym drożej. Czarter wspomnianej Cessny 182T to wydatek rzędu 1800 zł za godzinę. Droższy jest Beechcraft Baron – godzina lotu tym modelem kosztuje 3700 zł. Ale już za godzinę lotu odrzutowcem Cessna Mustang zapłacimy 6800 zł.

Godzina lotu helikopterem waha się od 1500 zł do 5000 zł, ale śmigłowiec powiezie nas nieco wolniej, bo z prędkością 200 - 250 km/h. Jednak zaletą śmigłowca jest możliwość lądowania w miejscach niedostępnych dla samolotów.

Powietrzne taksówki wydają się dość drogie, jeśli jednak koszt ten rozkłada się na siedmiu pasażerów, przy wielu trasach będzie on porównywalny do cen biletów na samoloty rejsowe. Jak przeliczył BlueJet: jeśli jutro o 11 mamy spotkanie biznesowe w Rydze, na które musimy zabrać ze sobą pięciu współpracowników, lot rejsowy będzie nas kosztował 4500 euro, a więc 750 euro na osobę. Do tego cała podróż zajmie 29 godzin, ponieważ na bezpośredni lot powrotny załapiemy się dopiero następnego dnia. Jeśli polecimy wyczarterowanym odrzutowcem podróż skróci się do 8 godzin i będzie nas kosztowała tylko nieco więcej: 5900 euro, co daje koszt na jedną osobę w wysokości 983 euro. Za dodatkowe 200 euro każdy z pasażerów oszczędza aż 22 godziny swojego czasu.

Proste. Wiedzą o tym ludzie biznesu. - Jeśli jesteś prezesem dużej firmy, latanie to nie widzi mi się – mówi Dariusz Niewiński, prezes firmy Cezar w Ełku . - Przy takim nawale pracy, marnowanie czasu na podróże po polskich drogach jest nierozsądne. Lepiej zaoszczędzony czas spędzić z rodziną.

Na regularne latanie lekkim odrzutowcem po Europie czy Bliskim Wschodzie może sobie pozwolić około tysiąc osób w Polsce – szacuje Blue Jet. W Polsce są cztery certyfikowane firmy, które oferują czarter małych samolotów razem z pilotem: Blue Jet, Ad Astra Executive Charter, IBEX, Flyjet.

Za wygodę trzeba płacić

Z roku na rok wzrasta zainteresowanie Polaków najdroższymi i najbardziej luksusowymi środkami transportu: samolotami, helikopterami i jachtami - wynika z raportu KPMG Rynek dóbr luksusowych w Polsce.

Na koniec 2009 roku liczba samolotów i helikopterów znajdujących się w prywatnych rękach wynosiła 822 maszyny. To o jedną trzecią więcej niż w 2005 roku – wynika ze statystyk Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Zakup samolotu lub helikoptera nadal jest jednak poważnym wydatkiem nawet dla najbogatszych Polaków. - Zdarza się, że jednego dnia muszę być obecny na spotkaniach w dwóch odległych miejscach. Jest to możliwe dzięki posiadaniu własnego, szybkiego transportu – mówi w rozmowie z Platine.pl Józef Wojciechowski, właściciel firmy deweloperskiej JW Construction - szczęśliwy posiadacz odrzutowca Global Express, wartego 50 mln dolarów.

Ze znanych osób poza Wojciechowskim własne samoloty mają Leszek Czarnecki (właściciel Getinu i LC Corp), Bogdan Kaczmarek (właściciel Big Stara oraz Com40), Zygmunt Solorz-Żak (właściciel Polsatu), czy Dariusz Niewiński (właściciel firmy Cezar w Ełku).

Dla Józefa Wojciechowskiego posiadanie własnego samolotu to miarodajny wyznacznik bogactwa. - Własny samolot to, obok wygody, ogromna oszczędność czasu, która przy moim trybie pracy jest bezcenna, ale i ogromny wydatek. Samolot, którym lata się na własne potrzeby generuje tylko i wyłącznie koszty. Zamortyzowanie takiego zakupu trwa wiele lat - mówi właściciel JW Construction Józef Wojciechowski.

Atrybut bogactwa

Pewnie dlatego w oczach niektórych ekonomistów prywatny samolot to nie narzędzie pracy, a przejaw rozrzutności. Znane jest powiedzenie analityka banku Sanford C. Bernstein, który analizując sytuację finansową izraelskiego giganta farmaceutycznego Teva, powiedział dziennikarce New York Times: - Dzień, w którym kupią samolot, będzie dniem, w którym obniżę im rekomendację.

Koszty utrzymania własnego samolotu są ogromne. Jak wynika z szacunków przygotowanych dla Platine.pl przez FlyJet, koszty utrzymania popularnego w Polsce modelu Cessna Mustang C510 wyglądają następująco:

rodzaj kosztów wartość
Zakup 8,6 - 10 mln zł
Koszty stałe w skali roku* 580 tys. zł.
Koszty operacyjne na godzinę lotu 3,5 tys. zł

* Na koszty stałe w skali roku składają się koszty hangarowania, zarządzania, ubezpieczenia, utrzymania załogi, obsługi operacyjnej.

Aby taka maszyna zarobiła na siebie, musiałaby codziennie odbywać loty komercyjne. Dlatego wielu prywatnych właścicieli decyduje się na oddanie samolotu w charter. Firmy takie jak Fly Jet zajmują się obsługą samolotu, utrzymaniem go w ciągłej gotowości do lotu. Właściciel może z niego skorzystać w każdej chwili, a wtedy, gdy go nie potrzebuje, samolot może latać komercyjnie. - W ten sposób można zminimalizować koszty – mówi Dariusz Krajewski z FlyJet.

SKOMENTUJ

Podpis:   
Podaj drugi znak kodu 3jmFc
KOMENTARZE
  • 1.02, 21:29:20

    ~IlianaD

    Własnie użytkownik Kamila934 wspomniał o tej firmie. Ja pracuję w jednej z warszawskich korporacji i przed świętami organizowałam wylot zarządu na spotkanie w Gdańsku. W naszym przypadku wylot było około 2h po złożeniu zamówienia.
    odpowiedz
  • 2.02, 23:59:49

    ~ewelinabonka

    Generalnie rozumiem, ale jakbym chciała na przykład konkretnie zamówić taką usługę, nie ważne u jakiego oparatora to co mam zrobić?
    odpowiedz
  • 3.02, 11:50:36

    ~CCelina

    ~ewelinabonka napisał(a):
    Generalnie rozumiem, ale jakbym chciała na przykład konkretnie zamówić taką usługę, nie ważne u jakiego oparatora to co mam zrobić?


    Zamówienie wygląda tak, że dzwonisz do operatora takich taksówek np. Call&Fly i mówisz czego potrzebujesz. Pracując z zarządem często masz wytyczne na ile osób i kiedy zorganizować podróż. Na tym się jednak nie kończy, bo poza znalezieniem rozwiązania trzeba to zorganizować. Opiekun po stronie operatora Ci doradza, jaki rodzaj samolotu jest najbardziej odpowiedni (asystentka zwykle takiej wiedzy nie ma).


    odpowiedz
  • 7.02, 22:43:47

    ~Rooosie

    A nie ma na przykład tego rodzaju problemów, że taka usługa jest dla firm zbyt droga?
    odpowiedz
  • 3.03, 22:57:56

    ~MonnniaCe

    Jak my korzystamy właśnie z Call&Fly to mamy po prostu na podróże służbowe przeznaczony odpowiedni budżet. Wiadomo, że wynajem samolotu nie odbywa się co dwa dni. Na początku zawsze jest akceptacja kosztów po przedstawieniu przez firmę wyceny, więc wszystko jest pod kontrolą.
    odpowiedz
  • 7.03, 09:01:20

    ~Zbysław

    Dokładnie – to się odbywa na zasadzie: zapytanie ofertowe-wycena-akceptacja kosztów-realizacja lotu. Nie wiem jak w innych firmach, w Call&Fly tak to wygląda. Dla nas to plus, bo wszystko jest przejrzyste.
    odpowiedz
  • 6.04, 16:52:21

    ~Saszcha

    A helikopter nie jest bardziej praktyczny?
    odpowiedz
  • 7.04, 17:22:55

    ~Zbysław

    ~Saszcha napisał(a):
    A helikopter nie jest bardziej praktyczny?


    Akurat nie korzystaliśmy, wyłącznie samoloty, które uważamy za fajny środek transportu indywidualnego. Ale pewnie jak ktoś ma potrzebę to Call&Fly jakieś helikoptery mają.
    odpowiedz
  • 7.04, 21:46:37

    ~Saszcha

    A gdzie tym samolotem dolecisz?
    odpowiedz
  • 8.04, 17:26:51

    ~Zbysław

    Na stronie Call&Fly jest mapa lotnisk. Mały samolot może lądować na lotniskach trawiastych też. Jak rozmawialiśmy 1 raz z nimi to nam właśnie to tłumaczyli, że LOT ląduje na chyba 14 lotniskach, a oni na 80 chyba.
    odpowiedz