Niezwykła atrakcja turystyczna
Sport & Podróże Podróże Niezwykła atrakcja turystyczna

Niezwykła atrakcja turystyczna. Zapisy z rocznym wyprzedzeniem

Niezwykła atrakcja turystyczna. Zapisy z rocznym wyprzedzeniem
[fot: PAP/EPA]

Wyjazdy na udział w winobraniu są coraz popularniejszą formą spędzania urlopu w Portugalii. Ich głównymi uczestnikami są przybysze z zagranicy objeżdżający coraz częściej winnice.

Ostatnie, stosunkowo chłodne lato i ciepła, sucha jesień opóźniły tegoroczne winobranie w Portugalii. Wino będzie jednak nienajgorsze, jak zapewnia Maria Silva z małego gospodarstwa pod Castelo Branco, we wschodniej części kraju.

- Choć aura nie rozpieszczała w tegorocznym sezonie właścicieli winnic, a zbiory winogron opóźniły się o kilkanaście dni, to powstały z nich trunek będzie z pewnością jednym z najlepszych w ostatnich latach. Inna rzecz, że winobranie było w tym roku nieco uboższe - powiedziała Silva.

Portugalscy hodowcy przyznają, że po trudach tegorocznego winobrania, które zakończyło się w połowie października, wielu rolników przystąpiło już do zbioru kasztanów i dostarcza je masowo na licznie organizowane w tym iberyjskim kraju jesienią targi oraz festyny. Są one równie dużą atrakcją dla obcokrajowców odwiedzających Portugalię co wizyty w winiarniach.

W Quinta do Gradil w miejscowości Cadaval czteroosobowa rodzina za całodzienny udział w zbiorze winogron na wino, czyli tzw. vindimie, musi zapłacić 100 euro. Program rozpoczyna opowiadana przez enologa historia produkcji wina w Portugalii. Później goście zabierani są na plantację, gdzie mogą nie tylko zobaczyć poszczególne kasty winogron, ale również nazbierać je do koszyka przekazywanego następnie do wyrobu trunków. Po obejrzeniu zakładu produkcyjnego goście otrzymują poczęstunek oraz po pamiątkowej butelce wina.

O ile prawie zawsze turyści mogą wziąć udział w bezpłatnej degustacji win pochodzących z portugalskich winnic, o tyle tradycyjne udeptywanie winogron dla gości jest specyfiką tylko niektórych zakładów. Jednym z nich jest Quinta das Carrafouchas w podlizbońskim Loures, gdzie dzień winnych atrakcji dla turystów kosztuje 35 euro od osoby.

Kilkudniowy pobyt w zaciszu winnic, obejmujący m.in. zwiedzanie zakładów produkcyjnych, a także kajakowy spływ, organizuje dostarczająca swoje wina do sklepów Biedronka spółka Quinta do Vallado. Producent zapewnia też turystom podróż statkiem po malowniczym i słynącym z win regionie Douro.

Aby wziąć udział w udeptywaniu winogron turyści muszą się zapowiedzieć telefonicznie lub mailowo. Najbliższy rytuał tego rodzaju dopiero za rok - we wrześniu lub październiku.

W centrum zainteresowania biur turystycznych i stowarzyszeń promujących portugalskie wina są też dziennikarze, szczególnie z zagranicy. Coraz częściej są oni zapraszani do Portugalii na wizyty studyjne w miejscowych winnicach, szczególnie na północy kraju.

- Nasza instytucja wielokrotnie już organizowała dla zagranicznych dziennikarzy zwiedzanie winnic oraz miejsc, w których wyrabiane są charakterystyczne dla regionu północno-zachodniej Portugalii wina zielone. Chcemy, aby mieli oni okazję zapoznać się z dniem codziennym hodowcy winogron i producenta tych trunków, a także z tą rzadką odmianą win, wyjaśnił Manuel Pinheiro z Komisji Producentów Wina z Regionu Zielonych Win (CVRVV).

Czytaj w Platine.pl
W tym kraju padł rekord w sprzedaży win
W ubiegłym roku wpływy z eksportu przekroczyły 732 mln euro. Najbardziej znanym winem z tego iberyjskiego kraju jest porto.
Jesień i zima najlepsze pora na... nurkowanie
Niskie temperatury sprawiają, że glony przystają kwitnąć i przejrzystość wody wzrasta. Można wówczas podziwiać podwodne widoki niedostępne latem.
Julia Chaplin to nomad w wersji Glamour
Nomadzi są symbolem mobilnego społeczeństwa. Współczesny nomad podróżuje, bo wymaga tego praca, ale po pracy jedzie dalej... dla przyjemności.
Tagi:

turystyka

portugalia

wino

winobranie

sposób na nietypwy urlop

SKOMENTUJ

Podpis:   
Podaj drugi znak kodu YhEvk
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.