Król Hiszpanii Juan Carlos jest zaniepokojony, że skandal korupcyjny wokół jego zięcia, Inaki Urdangarína, może rzucić cień na monarchię. Z tego powodu po raz pierwszy w historii rodzina królewska zdecydowała się na ujawnienie swoich dochodów.
Zgodnie z hiszpańską konstytucją jedynymi opłacanymi członkami rodziny królewskiej jest król, królowa i ich dzieci, jednak tylko król dostaje regularną wypłatę. Jego żona i dzieci mają opłacane tylko koszty, wynikające z pełnionych funkcji, głównie reprezentacyjnych.
Najgorzej opłacany król w Europie
Z przedstawionych informacji wynika, że Juan Carlos jest jednym z najgorzej opłacanych monarchów w Europie i w żadnym wypadku nie mieści się na liście 15 najbogatszych monarchów świata. W bieżącym roku król Juan Carlos otrzymał od państwa łącznie 292,752 euro, z czego 140,519 euro stanowi jego wynagrodzenie roczne, a 152,233 euro to zwrot kosztów poniesionych z tytułu pełnionych funkcji.
To o niemal pół miliona euro mniej, niż zarabia królowa brytyjska. W ciągu roku na jej osobiste konto wpływa 855 tysięcy euro wypłaty. Dużo więcej zarabia też królowa Beatrycze z Holandii - jej zarobki roczne to około 745 tysięcy euro.
Jego syn, książę Felipe, otrzymuje około połowy tej sumy, z racji tego, że jest następcą tronu. Królowa Sofia, małżonka Felipe Letizia i jego siostry Elena i Cristina nie otrzymują żadnego stałego wynagrodzenia, otrzymały jednak zwrot kosztów poniesionych w zeszłym roku w związku z pełnionymi funkcjami reprezentacyjnymi, które w 2011 roku nie przekroczyły łącznie 375 tysięcy euro.
Na co król wydaje pieniądze?
Po raz pierwszy w historii hiszpańska rodzina królewska ujawniła także, w jaki sposób podzielono 8,434 milionów euro, czyli budżet królewski, którym zgodnie z hiszpańską konstytucją, Juan Carlos może swobodnie dysponować.
Budżet ten przeznaczony jest na utrzymanie królewskich posiadłości, zatrudnienie pracowników w królewskiej administracji oraz na wypłatę powyższych pensji. W ciągu minionych lat budżet królewski nie był podwyższany nawet o koszty inflacji, a w tym roku został nawet obcięty z inicjatywy rodziny królewskiej o 470 tysięcy euro, czyli o 5,2 procent. Jak poinformowała w środę rodzina królewska, dochody wszystkich członków rodziny podlegają opodatkowaniu.
~Gość
~Gość
~Gość
~Gość