Bogacze zaciskają pasa, więc zyski kasyna w Monte Carlo wyraźnie topnieją. W zeszłym roku spadły o 60 procent.
Wyniki finansowe najsłynniejszego kasyna świata są bardzo złe - przyznaje Jean-Luc Biamonti prezydent Société des Bains de Mer, operatora wszystkich monakijskich domów hazardu. Jak powiedział agencji Itar-tass, średni utarg zmniejszył się w ciągu roku o 14 procent.
Spółka, która w niewielkim księstwie daje pracę trzem tysiącom ludzi, wypracowała co prawda 21,7 mln euro zysku, ale jest to spadek o blisko 60 procent w porównaniu z zeszłym rokiem. Wyników nie poprawiają nawet wyższe o 10 procent dochody z hoteli i restauracji, którymi także zarządza Société des Bains de Mer.
Jak tłumaczy Biamonti, powodów tak słabych wyników należy szukać w bardziej zachowawczej grze bogaczy. Zwykle wygraną przeznaczali oni na dalszą grę, która na ogół kończyła się porażką. Kryzys sprawił jednak, że gracze wolą nie ryzykować i wcześniej odchodzą od stołu.
Operator kasyna ma nadzieję, że budżet uda się podreperować dzięki planowanemu na początek lipca ślubowi księcia Alberta II. Na uroczystości weselne przyjadą przedstawiciele czterdziestu królewskich i książęcych rodów oraz tysiące gości i turystów.
| Czytaj w platine.pl | |
|
Majówka w Monako? Pięć tysięcy za noc Limuzyna z prywatnym szoferem, krewetki wprost z morza i podwieczorki z szampanem czekają na gości hotelu Heritage w Monako. |
|
Diamentowe rozdanie za 7,5 miliona Najdroższy na świecie zestaw do pokera zaprojektował londyński twórca gier Geoffrey Parker. |
|
Chcesz oszczędzić na podatkach? Wyprowadź się do Monako Trzysta dni słonecznych w roku, rzut beretem w Alpy, a do tego zero procent podatku dochodowego od osób fizycznych i zysków kapitałowych. Witajcie w raju. |