Burleska - striptiz, który przystoi
Styl Życia Styl Burleska - striptiz, który przystoi

Burleska - striptiz, który przystoi

Burleska - striptiz, który przystoi
[fot: FABIO FERRARI/LAPRESSE/SIPA/EAST NEWS]

- Ulubiony numer publiczności to ten, gdy przebrana za kelnerkę z podrzędnej kawiarni gaszę papierosa w filiżance kawy – zdradza Betty Q, jedna z nielicznych artystek burleski w Polsce. Ten występ to wirtuozeria subtelności. Nie tylko nie ma tam epatowania wulgarnością, ale i splendoru kolorowych piór, filuterności półprzezroczystej bielizny czy nasutników. Bo w burlesce nie chodzi o to, żeby się rozebrać, chodzi o to, żeby rozbieraniem coś powiedzieć.

Dziewczyna uśmiecha się promieniście, wcale nie zalotnie czy tajemniczo. Wyciąga krągłą rękę opiętą złotą rękawiczką i częstuje słodyczami. Na tle czekoladowej, pluszowej sukni łakocie wydają się jeszcze słodsze. Kto tak uroczo kusi? To Betty Q, jedna z pięciu profesjonalnych artystek burleski w Polsce. Oprócz niej można znaleźć jeszcze po jednej w stolicy, Krakowie, Katowicach i Trójmieście. Ona sama działa głównie w stolicy.

- Mała popularność burleski w Polsce wynika prawdopodobnie z tego, że wiąże się ona z zagadnieniem szeroko ujętej erotyki, która ma w naszym kraju nie do końca jasny status – tłumaczy dr Magdalena Zamorska. - Seksualność burleski jest problematyczna, bo nie jest dosłowna. Owszem, w występach występuje nagość, jednak nie ta perwersyjna, wulgarna. Ludzie nie do końca wiedzą, jak się do niej ustosunkować.


Betty Q - fot.Dyczewski
Okazuje się więc, że największe opory wzbudza nie to, co jest ekstremalne – czyli pornografia i striptiz - a to, co ciężko zakwalifikować. Taka właśnie jest burleska. Zamorska twierdzi, że współcześnie mamy do czynienia z tak zwaną nową pruderią. Z jednej strony panuje ogólne rozprężenie i swoboda obyczajowa, z drugiej pojęcie erotyzmu jest definiowane bardzo konkretnie – powoli zawęża się do tego, co najwulgarniejsze. Zaś wszystko, co wymyka się tej definicji, budzi nieufność, dezorientuje.

Nie chodzi tylko o pokazywanie piersi

Na sztukę burleski cieniem kładzie się nie tylko ignorancja, ale też skłonność do częstego zrównywania jej ze striptizem. Ludzie nie znają jej i wyobrażają sobie, że to taka nudniejsza wersja rozbierania w klubach. To sprawia, że słysząc o tego typu występach, szereg ludzi tylko uśmiechnie się ironicznie. Performerki burleski i striptizerki często są ze sobą mylone. Atena Smolińska-Sell, instruktorka tego tańca we wrocławskiej Akademii Ruchu, obwinia o to filmy, w których kobiece rozbieranie się jest zawsze wyuzdane i pozbawione klasy.

Tymczasem najbliższy tego typu pokazom jest striptiz retro, który różni się od dzisiejszego tym, że sięga po stylizowane stroje i poprzez oszczędne obnażanie, pobudza wyobraźnię. Co więcej, burleska w subtelności idzie nawet dalej. Jej teatralna odmiana opiera się na opowiadaniu historii. Pozbywanie się ubrań ma swoje uzasadnienie fabularne. – Zupełnie jak w prawdziwym teatrze – dowodzi Betty Q. – Nie ma nic złego w nagości na scenie. Trzeba tylko pamiętać, że musi ona być środkiem, nie celem.

Zdecydowanie różni się również widownia rozbieranych występów. Oglądający striptiz nie wymagają artyzmu. Więcej nawet, tu artyzm by przeszkadzał, był zbędnym dodatkiem. Rozpraszał uwagę. A dziewczyny związane z burleską twierdzą, że ich występy adresowane są do bardziej wymagającej publiczności. Takiej, która dostrzeże zabawę z konwencją i komiczny, teatralny charakter widowiska.

– Jeśli ktoś wkłada tyle pracy w przygotowanie występu, trudno żeby chodziło mu tylko o pokazywanie piersi. Erotyzm w burlesce idzie w kierunku konwencji filmów Marylin Monroe, a nie produkcji pornograficznych – tłumaczy Smolińska-Sell.

Rozbierze się, by głosić pokój

To, jak wygląda występ, zależy w dużej mierze też od tego, gdzie będzie pokazywany. Burleska na imprezach firmowych jest ładna i lekkostrawna, nieco frywolna. Betty przyznaje jednak, że wystawiana jako odrębne widowisko może również nieść konkretne przesłanie i wypowiadać się na istotne tematy.

ZOBACZ WYSTĘP BETTY Q

Brzmi niewiarygodnie? Wystarczy wrócić do początków burleski, by uświadomić sobie, że w takim połączeniu komentarza i zabawy nie ma nic dziwnego. Powstała ona bowiem w XVII wieku jako widowisko satyryczne, podczas którego plebejskimi środkami naśladowano kulturę dworską. Co więcej, do XIX wieku wyzuta była niemal całkowicie z nawiązań do kobiecości i erotyzmu.

Betty pracuje właśnie nad pokazem „Make love, not war”, który będzie manifestem politycznym. Tym, którzy zarzucają jej, że robi nie burleskę a teatrzyk odpowiada: Ależ to performans! Doktor Magdalena Zamorska tłumaczy, że artystka nie nadużywa tego modnego współcześnie określenia:

- Performans to po prostu inne określenie interaktywnego widowiska, w którym nie jest istotny podział na poszczególne sztuki: tańca, teatru, śpiewu... Gdzie wszystkie formy ekspresji splatają się ze sobą.

Tańczą burleskę? Mężczyznom nic do tego!

Burleska uważana jest za niższą formę rozrywki, ponieważ kojarzy się z wulgarnością skoncentrowaną na uwadze mężczyzn. Tymczasem Atena Smolińska-Sell twierdzi, że nie do końca ma ona związek z zainteresowaniem płci brzydkiej. Często dziewczyny, które amatorsko zajmują się burleską, robią to p prostu dla siebie. Dlatego Smolińska-Sell swoje zajęcia od inspirowania dziewczyn, by odkryły swoją kobiecość. Uczą się więc, jak chodzić na wysokich obcasach, jak robić słodkie miny czy mrużyć oczy.

Jednak niewiedza, dotycząca burleski nawet w szkole tańca bywa problemem. – Kobiety często przychodzą na warsztaty i są zdziwione, że godzinę stoimy przed lustrem omawiając sylwetkę, że początki kursu często wyglądają jak zajęcia baletowe. A one spodziewały się, że będą seksownie wić się do muzyki- tłumaczy.

Listę mitów, dotyczących burleski zamyka wyobrażenie o kształtach tancerek. Wielu wydaje się, że mogą się nią jedynie zajmować kobiety o określonym typie urody. Pełne, długowłose, przyciągające męskie spojrzenia. Z krągłymi pośladkami, rozkosznymi, pełnymi ustami. Wszystko dlatego, że widowisko kojarzy się głównie z postacią Dity von Teese, która z całą pewnością pasuje do powyższego opisu. Dzięki niej o burlesce usłyszano w świecie. Wszystko dlatego, że jej wizerunek klasycznej piękności, oparty na modzie lat 50. spodobał się wielu amatorom eleganckiego rozbierania się. Czy jednak jest to wzór, którego nie wolno zmienić?

– Nic bardziej mylnego – zaprzecza Betty Q. – Aby występować, nie trzeba się mieścić w dominującym wzorcu estetycznym. Dlatego też dziewczyny, które dotąd chciały być wyższe, szczuplejsze, posiadać większy biust, dzięki burlesce mogą poczuć się piękne, idealne. Wystarczy pokochać swoje ciało. Takie, jakie jest.

ZOBACZ WYSTĘP BETTY Q


Być może dlatego podczas występów Betty większość widowni zajmują kobiety. Mężczyźni, owszem, też siedzą gdzieniegdzie, ale trochę milczący, spięci. Nie wiedzą czy reagować, jak na striptizie czy siedzieć na baczność jak w operze.

– Facetom znacznie trudniej jest wyjść z tej kulturowej klatki, w jakiej żyjemy – tłumaczy Betty Q. - Burleska, jaką pokazuję, niszczy te wzorce. Jest więc dla mężczyzn czymś nowym i niezrozumiałym. Oni jeszcze nie wiedzą, jak tego zwierza dotknąć.

Gdy więc mężczyźni nerwowo wiercą się w krzesłach, kobiety piszcząc i klaszcząc ośmielają artyski. Ośmielić i zachęcić do wyrażenia siebie chce również Atena Smolińska-Sell. Dlatego namawia kursantki, by przychodziły na zajęcia w sukienkach. Na co dzień rzadko widuje się w nich kobiety, a podczas kursu burleski mogą się do woli przebierać, zaznać trochę ekstrawagancji.

– W tej sztuce chodzi głównie o elegancję – zdradza instruktorka.- W wielu występach wykorzystywane są peruki, ubrania nawiązujące do lat 20., stroje jak z epoki Ludwików. Największą popularnością cieszą się stylizacje pin-up girls. Kiedy na Zachodzie królował ten styl, u nas był stalinizm. To, co ominęło nas przeszło 60 lat temu, dziś wraca przez sentyment.

Czy jednak burleska zawsze musi być elegancka? Betty Q dowodzi, że niekoniecznie. Szykowny kostium, choreografia i makijaż są tylko dodatkiem do całości. – Nie zawsze występuję w koronkowej bieliźnie i z pękiem kolorowych piór. – zdradza. – Ale nawet jeśli pokaz nie jest elegancki, z pewnością jest wysmakowany i cieszący oko. Występy burleski muszą więc być estetyczne i konsekwentne. Tu nie ma miejsca na przypadkowe rozwiązania.

Czytaj więcej w Platine.pl
Gejsze w Polsce. Znaleźliśmy
Po co dziewczyny z polskiego zespołu Gejsza-Art serwują widzom połączenie Japonii z Europą?
Zarobił 2 725 403 dolary
Kiedy odnosił największe sukcesy, popularność tenisa była niewielka. W telewizji nie było transmisji meczów, w gazetach nie pisano o jego zwycięstwach.
Chińczycy prześcignęli Picassa
W ciągu jednego roku właściciela zmieniły 164 tysiące prac zaliczanych do nurtu sztuki nowoczesnej.
Tagi:

Polska

,

striptiz

,

nagość

,

sztuka

,

burleska

SKOMENTUJ

Podpis:   
Podaj trzeci znak kodu Mktsj
KOMENTARZE
  • 7.12.12, 17:01:36

    ~koneserek

    wstrętna imitacja Dity von Teese
    odpowiedz